Znajdź swój kierunek, zgarnij kurs do 40% taniej i zawalcz o 60 tysięcy zł! >>WIĘCEJ<<

Jak wpaść w oko rekrutera IT? – część 3

Jak wpaść w oko rekrutera IT? – część druga

Witajcie w ostatniej części rozmowy z Agnieszką Brzosko.

Jeśli zastanawiacie się, jak przykuć uwagę rekrutera IT i zdobyć wymarzoną pracę – jesteś w dobrym miejscu!

Paulina Wojciechowska-Boruta: A trochę zmieniając teraz klimat. Jakbyśmy sobie chciały porozmawiać o tym, co sprawia, że kandydat jest przez Was postrzegany jako junior, mid czy senior? Domyślam się, że wymagania firm też się trochę różnią i patrzycie na to również pod tym kątem. Tak z Twojego doświadczenia – ile lat, czy ile doświadczeń w pracy w danej firmie wymagane jest, żeby awansować, czy żeby zmienić stanowisko z juniora na mida, czy z mida na seniora? Czy liczą się bardziej skille, czy bardziej lata doświadczenia, jak to widzisz?

Agnieszka Brzosko: Jeśli rozpoczynamy współpracę z jakimś partnerem, no to najczęściej właśnie pytamy – ile lat doświadczenia powinna mieć osoba na jakimś tam stanowisku, bo tak jak wspomniałaś – w każdej firmie to wygląda trochę inaczej i gdzieś senior może być uznawany za mida. Stąd dla mnie takim najważniejszym wskaźnikiem są właśnie umiejętności.

Ja tych umiejętności nie jestem w stanie sprawdzić, bo nie jestem osobą techniczną, dlatego jak widzę, że na przykład ktoś pracował w firmach, które słynną z dobrej opinii o programistach w niej pracujących, ale powiedzmy, że ma mniej lat doświadczenia, to zawsze zachęcam hiring managerów, żeby mimo wszystko zapraszali te osoby na rozmowy. Mogą one ich pozytywnie zaskoczyć, mogą być młodsze stażem, a być bardzo dobrymi programistami. 

PWB: No tak. W zasadzie to widać na każdym rynku rekrutacyjnym. Czasami osoba, która ma mniej doświadczenia wpisanego w CV, okazuje się mieć lepsze skille miękkie, lepszy język, czy chętniej się uczyć i łatwiej dostosować się do potrzeb stanowiskowych w danej firmie, na które się rekrutuje. 

Myślę, że dobrze o tym pamiętać w kontekście wszystkich rekrutacji, tych technicznych również. Jest to też takie światełko w tunelu dające nadzieję na to, że bardziej liczą się umiejętności i to, czego uczymy się po pracy albo dla siebie samych. Warto się rozwijać, bo nie wszędzie te lata doświadczenia, tak jak to kiedyś było, mają największe znaczenie, żeby otrzymać awans. 

A powiedz w takim razie – co myślisz o samych technologiach? Tak jak wspominałaś – jest ich mega dużo i musicie znać się trochę na wszystkich. Jakie Twoim zdaniem są dziś najbardziej pożądane na rynku? Jakie języki programowania są najczęściej wybierane przez duże firmy, małe firmy, software house’y, jeśli możemy to rozróżnić? I jakie procesy najczęściej zdarzało Ci się prowadzić, czy jakie dzieją się obecnie w Twoim zespole?

AB: Jeśli chodzi o języki programowania, to takimi rekrutacjami, które bardzo często się u nas pojawiają to: frontend – szeroko pojęty z różnymi frameworkami, no ale wiadomo, wtedy też i Java Script…

PWB: Tu Cię zatrzymam na chwilę. Czy możesz wyjaśnić naszym słuchaczom – bo pewnie nie wszyscy wiedzą – czym jest ten frontend? Jakimi językami się posługuje? 

AB: Jasne! Frontend to jest mówiąc wprost to wszystko, co opiera się na Java Scripcie i to jest to, co widzimy. Czyli jeżeli otwieramy sobie stronę czy jakiś program, to jest ta część wizualna. Backend z drugiej strony to jest właśnie to, co dzieje się na serwerze. No i tak, można to tak opisać w dużym skrócie.

PWB: Jasne, dobra. Czyli najczęściej widzicie te oferty frontendowe, tak? 

AB: Tak, najczęściej frontendy, ale bardzo popularnym językiem jest też Java; cały czas od wielu lat to się nie zmienia, no i Python. Python jest też bardzo popularny ze względu na ilości danych jakie w firmach się pojawiają. No i właśnie w dużych firmach najczęściej zatrudnia się sporo pythonowców, bo oni zajmują się zarządzaniem danymi, ale też mogą tworzyć aplikacje. Mogłabym opowiadać i opowiadać, ale to nie ma sensu. W każdym razie, to są te najczęstsze oferty stanowisk pracy, które widzę. 

Z drugiej strony do nas, jako do agencji rekrutacyjnej, najczęściej zgłaszają się firmy, które mają trudne rekrutacje. Od razu mogę powiedzieć kogo brakuje na rynku – co też jest takim dobry tipem i może ktoś zdecyduje się pójść w tym kierunku – osób zajmujących się Ruby on Rails czy w ogóle Rubym. Takich specjalistów jest bardzo, bardzo mało. Podobnie rozchwytywane w obszarze IT są wszystkie osoby, które tworzą aplikacje mobilne, czyli programiści od Androida i od iOS’a. 

PWB: Okej, a czy dobrze jest zaczynać od razu od tego rodzaju technologii? Czy może warto zacząć od jakiegoś PHP albo od jakiejś Javy lub Java Scriptu, bo one też są ważnym elementem łączącym się z tymi technologiami, które określiłaś jako pożądane.

AB: Generalnie jak już programuje się w PHP to często łączy się to z Java Scriptem ze względu na specyfikę tego języka. Uważam też, że warto zacząć od sprawdzenia, co przy użyciu danego języka można stworzyć. Zobaczyć, porównać różne składnie, bo niektóre są łatwiejsze, niektóre trudniejsze i też warto popatrzeć – nie będę oszukiwać – na widełki, bo są języki, w których zarabia się mniej, na przykład to jest PHP, a są języki, w których zarabia się więcej, czyli na przykład Java czy Python. Warto też przemyśleć swoje oczekiwania finansowe. No bo wiadomo, że fajnie jest połączyć pracę z czymś przyjemnym, czyli z dobrymi zarobkami. 

Ogólnie uważam, że jak już zrobi się takie wstępne rozeznanie tego, co by się chciało robić, to takim niskim progiem wejścia jest na przykład Java Script po pierwsze. A po drugie, jeżeli nie Java Script, bo ktoś nie czuje się dobrze we frontendzie, to warto szlifować jeden język i tak go wymasterować porządnie. 

PWB: Jasne, super. To też jest fajna rada. A powiedz – jakie takie najbardziej szalone widełki widziałaś? Takie najbardziej wygórowane, na których zdarzyło Ci się rekrutować? 

AB: Miałam taką rekrutację zleconą przez polski start-up, który zdobywał bardzo dobre dofinansowania i cały czas chwalił się tym na LinkedIn’ie. Widełki w tym przypadku wynosiły 100 tys. dolarów rocznie. 

PWB: Okej, nieźle. 

AB: Tak, zrobiłam search na pięćdziesiąt osób, czyli wyszukałam pięćdziesiąt osób na LikedIn’ie. A potem zatrudniłam jedną z tych osób i była to najprostsza rekrutacja w moim życiu. 

PWB: No tak. A powiedz proszę, czy był ktoś taki, kogo zaprosiłaś do tej rekrutacji i powiedział Ci, że nie chce brać w niej udziału i uważa, że te widełki nie są fajne?

AB: Nie, nie. Tak nie było, ale było dużo osób, które się zgłaszały ze względy na bardzo atrakcyjne widełki, ale ich kwalifikacje były po prostu za słabe.

PWB: W tą stronę to na pewno łatwo. To musiałaby być bardzo ciekawa osoba, jeśli zdecydowałaby się odrzucić taką ofertę z jakichś różnych powodów. 

A powiedz w takim razie, jeszcze trochę z innej beczki – czy zdarzało się Wam zatrudniać osoby techniczne, związane z branżą IT, ale nie będące programistami? Mam na myśli na przykład testerów czy jakichś UX designerów? Czy to jest coś takiego, czym też się zajmujecie? Czy raczej to nie są rekrutacje dla Was?

AB: Tak, tym też się zajmujemy, tak właściwie interesuje nas też ta cała otoczka programistów. Zatrudniamy wszystkich PMów, product ownerów i osoby, które siedzą IT, ale niekoniecznie kodują. 

PWB: Okej, a czy taka rekrutacja testera bardzo różni się od rekrutacji samego programisty?

AB: Powiem Ci, że samego testera nie. Zasadniczo taki typowy proces rekrutacyjny ma tutaj takie same zastosowanie. Na początku odbywa się rozmowa z HR-em, potem kandydat musi wykonać zadanie, a na końcu odpowiedzieć na pytania techniczne. Rekrutacja jest w sumie podobna, tylko po prostu ktoś dostaje inne zadanie. 

PWB: Okej, jasne. No też ciekawe. A w takim razie idąc do takiego już totalnego ogółu – jakbyś miała nam powiedzieć, co jest Twoim zdaniem najważniejsze w pracy programisty?

AB: Posługując się językiem managerów mogłabym powiedzieć, że dowożenie. A to ze względu na to, że jak już się umówimy na jakiś termin, to fajnie jeżeli programista wywiąże się ze swojej pracy. To, co jest takie najważniejsze z mojego rekruterskiego punktu widzenia, to jest rozwijanie się i niezostawanie z tyłu jeśli chodzi o technologie. Podając przykład – jeżeli w firmach korzystano z PHP7.4, a aktualnie wszystkie organizacje zaczynają pracować na PHP8, to warto nadal wiedzieć czym się różni jedna wersja od drugiej. 

PWB: Okej. Jasne, czyli najważniejsze jest stałe poszerzanie swoich skillów. A w takim razie – gdybyś miała dać radę osobom, które chciałyby się przebranżowić, chciałyby wejść do tej branży, ale boją się zmiany, nie wiedzą czy znajdą pracę – co byś doradziła takim osobom? Czy Twoim zdaniem warto albo dlaczego warto, czy co zrobić żeby było warto wejść do IT?

AB: Wydaje mi się, że jeżeli ktoś ma takie myśli, to warto pójść za ciosem i zobaczyć, no bo gdybać sobie można, ale fajnie jest sprawdzić jak ta praca wygląda w rzeczywistości. No i w takim momencie zaczęłabym od kursu. 

Najpierw poszukałabym sobie firm, które zajmują się takimi szkoleniami, poczytała opinie i sprawdziła kto ma najlepsze. To też nie chodzi o to, żeby pójść do jakiejkolwiek kursowni, jeżeli tak to można nazwać. Tylko powinno się znaleźć miejsce, gdzie wyjdzie się z portfolio, czy gdzie gwarantuje się to, że jeżeli spełni się jakieś warunki to można liczyć na pomoc w znalezieniu pracy. Moim zdaniem warto zainwestować w tego typu ułatwienia, żeby delikatnie wejść w tą branżę.

No i to, co ważne moim zdaniem, to nie rzucać wszystkiego i iść na kurs. Na początku trzeba cały czas sprawdzać czy to IT, to jest coś dla nas i nie rezygnować tak od razu ze starej pracy, bo może się okazać, że wcale nie czujemy się w tym obszarze dobrze. Najważniejsze jest próbować. 

PWB: A propos tego trzymania sobie starej pracy – masz takie doświadczenie, że osoby, które wcześniej pracowały w innej branży, ale postanowiły wejść do IT, lepiej się w tym IT odnajdują? Lepiej idzie im to programowanie? Czy widzisz jakieś cechy, które wyniesione z poprzedniego doświadczenia mają znaczenie w pracy programisty?

AB: Tak, miałam kiedyś taką kandydatkę, która zanim zaczęła pracę jako programistka, zajmowała stanowisko związane z jakimś customer care, czy czymś takim. Dzięki temu, że znała perspektywę klienta, to naprawdę dużo łatwiej weszła w branżę IT. Ze względu na analityczny umysł bardzo chętnie podejmowała się zadań programistycznych. A z drugiej strony znała perspektywę klienta, więc bardzo łatwo było jej rozmawiać z partnerami, czy łączyć kropki jeśli chodzi o to, co jest w stanie zaoferować, odnośnie do oczekiwań drugiej strony. 

PWB: Okej, czyli tak podsumowując – warto jest znać język angielski albo dawać sobie szansę, żeby się go nauczyć. Warto jest cały czas się kształcić i poszerzać swoją wiedzę o nowe technologie. Warto jest też iść na kurs albo w jakiś inny sposób uczyć się programowania korzystając na przykład z darmowej wiedzy dostępnej w Internecie. Co jeszcze byś dodała do naszej checklisty?

AB: Warto moim zdaniem próbować. Tak jak wcześniej mówiłam: samo gdybanie nie przyniesie Ci pracy, warto próbować, sprawdzać, testować, pisać po nocach. Pamiętając oczywiście o tym, żeby nie zaburzać sobie za bardzo work-life balance, ale i o tym, że wykazywanie inicjatywy i pokazywanie swoich chęci jest naprawdę ogromnym plusem dla kandydata. 

PWB: Okej, czyli po prostu chęci, praca i możemy osiągnąć już wtedy wszystko. Z tą pozytywną myślą zostawmy dzisiaj naszych słuchaczy. Dzięki wielkie za całą rozmowę! Chciałam też dodać, że jeżeli mamy tutaj kogoś, kto już ma jakieś doświadczenie w branży, albo jest świeżo po kursie i szuka pracy, to na pewno na Waszej stronie – BeeTalents.com znajdzie interesujące oferty pracy, więc ja zachęcam! Myślę, że Ty też.

AB: Tak, dokładnie. Zachęcam wszystkich do aplikowania, jesteśmy super i prowadzimy bardzo fajne rozmowy rekrutacyjne.

PWB: Tak jest! Super, dzięki wielkie Agnieszko za rozmowę i do usłyszenia.

AB: Dzięki, cześć!